BLOG

Być (eko), albo nie być?

Oto jest pytanie!

 

Żyjemy szybko. Szybko pracujemy, jeszcze szybciej jemy i błyskawicznie trawimy codzienność. Wybieramy pod wpływem impulsu – aby szybciej skończyć zakupy, zamknąć projekty, przenieść się na własną kanapę… Ale czy zastanawiamy się jak ta szybkość wpływa na nas i na nasze środowisko?

       

 

Każdego dnia 7,5 miliarda mieszkańców Ziemi pracuje w pocie czoła, aby zaspokoić stale rosnące potrzeby konsumentów. Miliony ludzi dokonuje też zakupów żywności, odzieży, kosmetyków i innych produktów codziennego użytku. Proces produkcji jednej tylko pary jeansów to ogromny wysiłek dla planety, który pochłania aż 15.000 litrów wody. Konstrukcja samochodu to z kolei 379.000 litrów tego cennego płynu! Dla porównania człowiek potrzebuje przez całe swoje życie około 42.000 litrów wody. Niesamowite, prawda? Z każdej strony atakują nas pokusy zakupu coraz to nowszych modeli odzieży, akcesoriów. Szczęśliwie świadomość konsumentów stale rośnie. Namawiają do tego celebryci, blogerzy i media. Pokazują, że warto zwrócić uwagę na skład tego, co wrzucamy do koszyka. Dzięki modzie na slow life na sklepowych półkach można znaleźć coraz więcej naturalnych produktów. Kupujemy w ekologicznych sklepach, wybieramy się na targi warzywne, dokładniej przyglądamy się certyfikatom.

 

 

A czy wiesz, że eko i slow może być również… moda, i to dziecięca? Pewnie czasem czytasz metki i sprawdzasz skład kupowanej odzieży. To bardzo słuszne. Przecież wiadomo, że w 100% bawełniana koszulka przetrwa wiele prań, a sweter z wełny będzie pięknie wyglądał przez kilka kolejnych sezonów. To dla nas, dorosłych. A co z maluchami? One wymagają jeszcze większej troski! Bo przecież to właśnie skóra malucha jest tą najbardziej wymagającą, narażoną na najwięcej negatywnych bodźców zewnętrznych. Jest bezbronna wobec środków chemicznych, sztucznych barwników, czy pestycydów stosowanych przy produkcji odzieży i akcesoriów. Gwałtownie reaguje na wszystko, co sztuczne – alergią, podrażnieniem, a nawet zmianami atopowymi, czy egzemą. Każda styczność z materiałami syntetycznymi, a nawet bawełną (głównie przemysłową) może wywołać zmiany skórne. Swędzące, czerwone plamy to nie tylko defekt kosmetyczny, ale poważny sygnał organizmu o zaburzeniu jego funkcjonowania i początkach groźnego atopowego zapalenia skóry. Nawet bawełna stosowana w sieciowych sklepach może przyczynić się do podrażnienia! Dlaczego? Bo jest hodowana na skalę przemysłową, z zastosowaniem chemicznych polepszaczy, które mają przyspieszyć jej wzrost i masową produkcję. Brzmi strasznie? Wręcz przerażająco! Nie wiemy czy wiesz, ale skóra wchłania wszystko co jej „podamy” czy to w postaci kosmetyków, czy w kontakcie z materiałem w przeciągu kilkunastu sekund! Cokolwiek to będzie, w ciągu kilkunastu sekund znajdzie się w głębokich warstwach skóry i krwioobiegu… Dlatego starannie dobieraj kosmetyki i ubranka. Czytaj skład, szukaj informacji i wybieraj to, co najlepsze.  

 

My mamy receptę na zdrową skórę Twojego malucha. To PIMA. Brzmi egzotycznie, albo co najmniej bajkowo. PIMA to najwyższej klasy bawełna i bajkowa jest, ale przede wszystkim ze względu na swoje właściwości! Zacznijmy od początku… PIMA jest starannie hodowana w dalekim Peru. Tam na organicznych plantacjach o bawełnę dba się w wyjątkowy sposób. Jest uprawiana ekologicznie – od momentu posiania nasionka, aż po zbiór i przetworzenie, nie stosuje się tu żadnej chemii. Żadnej. Tylko natura, ręczny zbiór, zero pestycydów, GMO i innych polepszaczy. To sprawia, że włókna PIMY są najdłuższe na świecie (ELS), a przetworzony materiał zdrowy, bezpieczny i cudowanie mięciutki. W efekcie uzyskuje się wprost doskonały surowiec:

  • miękki, puszysty jak żadna inna bawełna. Mięsisty, jedwabisty w dotyku, to trzeba poczuć na własnej skórze! Otula łagodnie, nie powodując negatywnych reakcji skóry. Najdłuższe na świecie włókna PIMY (ELS) gwarantują miękkość najwyższej klasy jedwabiu.

 

  • zdrowy i czysty, bo bez pestycydów, GMO, związków chloru, chemicznych ulepszaczy, sztucznych barwników… Lista jest długa, ale PIMY to nie dotyczy. PIMA to czysta natura i dobro ekologicznych składników.

 

  •  bezpieczny – PIMA posiada prestiżowy, niezależny certyfikat GOTS, który obejmuje cały łańcuch produkcji: od posiania nasionka pod finalny surowiec. Dzięki temu masz pewność, że PIMA to 100% ekologii i świadomy wybór naturalnych produktów.

 

  •  trwały i odporny na uszkodzenia mechaniczne – dzięki najdłuższym włóknom ELS, ubranka i akcesoria uszyte z PIMY możesz prać w nieskończoność! Gwarantujemy, że nie odbarwią się, nie stracą formy i nie poskręcają się im włókna czy szwy. Maluch może w nich hasać dowoli; są stworzone do raczkowania, szarpania, turlania, a nawet dzielnie przetrwają ząbkowanie!

 

Bez ściemy i owijania w bawełnę – PIMA to najlepsze, co możesz dać swojemu maluchowi. Owszem jest droższa niż to, co znajdziesz w sieciowych sklepach. Być może jest nawet droższa w zakupie niż inne, dostępne na rynku ubranka z bawełny organicznej. Z tą różnicą, że PIMA jest tylko jedna i tylko marka Dear Eco dostarcza na polski rynek produkty wykonane z tej szlachetnej odmiany. Jej najdłuższe na świecie włókna (ELS) są gwarancją niespotykanej miękkości i trwałości na uszkodzenia mechaniczne. Ponadto PIMA posiada rekomendację położnych, które zalecają ubranka z niej uszyte jako pierwsze, tuż po narodzinach maluszka. Są najlepszym wyborem dla niemowlaków, których skóra nie wykształciła jeszcze mechanizmów obronnych. Maluch nie nabawi się podrażnień, poczuje łagodne otulenie niczym dotyk kochanej Mamy i swobodę. Gwarantujemy, że jakość obroni się tutaj sama i od pierwszego dotyku. Skóra dziecka dostaje to, co najlepsze – czuły dotyk, bez sztucznych barwników, chemicznych ulepszaczy i innych pestycydów, które po 15 sekundach mogą znaleźć się w jego organizmie.

Ubranka i akcesoria Dear Eco to organiczne surowce, niekrępujące ruchów fasony i stylowe formy, które ucieszą maluszka i jego Mamę. Naszej planecie też przyniosą ukojenie, bo bawełna organiczna PIMA to minimum szkody dla środowiska, a maksimum radości z użytkowania! Sprawdź i poczuj różnicę.

Zobacz, co można wyczarować z PIMY dla maluszków -> shop.deareco.com

 


 

  

Sprawdź swoją wiedzę na temat bawełny organicznej!

Odpowiedz na 5 krótkich pytań i zdobądź tytuł Smart Rodzica! Zaczynamy!

 

 

 1.Który z poniższych produktów można określić jako organiczny:

 

a)     Twój smartfon

b)     Instrument muzyczny w Kościele

c)     Materiał z certyfikatem GOTS

 


a)     Smartfon jest tak samo organiczny jak czas, którego najwyraźniej Ci brakuje. Zrób przysługę światu i swoim dzieciom. Posadź drzewo, zaadoptuj tygryska albo wyjdź do lasu. Dzięki temu poczujesz, że żyjesz.

b)     Masz świetne skojarzenia! Strach pomyśleć, co Ci przyjdzie do głowy po lekturze „Przeminęło z wiatrem”.

c)     Brawo! Bawełna z certyfikatem GOTS to rarytas wśród ubrań. Zawsze pytaj o to sprzedawcę lub producenta. Pamiętaj: certyfikat GOTS to ubranie z pewnego źródła, a proces produkcji jest kontrolowany. Innymi słowy – nie zginęły pandy, ocaliłeś świat, jesteś super bohaterem!!!

 

  

2. Co to jest PIMA?

 

a)     Stan emocjonalny kobiety związany z PMS – Patową coMiesięczną Sytuacją 

b)     Wyjątkowa odmiana bawełny z Peru

c)     Pantera śnieżna

 


 a)     Jesteś blisko, nieoficjalne plotki głoszą, że jakaś kobieta miała atak PIMY. Dzieje się tak, kiedy mąż odmówi żonie zakupu śpioszków dla dziecka. Całe szczęście można to wyleczyć. Zapytaj ekspertkę do zadań specjalnych, Jennifer z Dear Eco – powie Ci jak.

b)     Trafna odpowiedź! PIMA pozwala maluchom zadawać szyku na ulicach miast. To tak jakbyś miał(-a) najnowszego iPhone’a albo szpilki od Jimmy Choo. Każdy chce TO mieć, ale trudno to dostać. Na szczęście po ubranka z PIMY nie musisz stać w kolejce i brać kredytu. Wejdź na deareco.com, wylansuj malucha a potem pochwal się outfitem w social mediach! Zanim wszyscy będą TO mieć…

c)     Źle myślałeś: PIMA to nie tygrys. Ale możesz tak nazwać swojego kotka. Chyba, że masz uczulenie na sierść. Wtedy kup sobie pluszowego jelonka Dear Eco i go przytul.

 

  

3. Ile wody zużywa się do produkcji jednej pary jeansów?

 

a)     15 tysięcy litrów wody

b)     Tyle, ile zużywam podczas mycia naczyń, czyli około 5 litrów

c)     Zero, jeansy powstają na bazie sieci pająków

 


 a)     Dobrze! Niestety te dane nie są tak pozytywnie nastrajające, jak te błyskotliwe odpowiedzi. Zwróć uwagę, że gdyby zebrać kilka par jeansów, można napoić jedną afrykańską wioskę… To nie są żarty!

b)     Zawsze możesz umyć naczynia w rzece, tak jak nasze prababcie. Pod warunkiem, że to nie jest Wisła.

c)     Jeśli uda Ci się zrobić jeansy z pajęczyny to z pewnością osiągniesz większy sukces niż Steve Jobs, który zrobił komputer z jabłka.

 

 

4. Kto jest odpowiedzialny za degradację planety?

 

a)     To wina Tuska – on podobno też spowodował zaginięcie Atlantydy

b)     Ja i Ty, a raczej nieświadome zakupy i nawyki

c)     Efekt cieplarniany

 


 a)     Tym razem nie ma to nic wspólnego z tym politykiem. Natomiast było by miło zwrócić ich uwagę na ten problem. Planeta nie jest miejscem do wynajęcia, a lasy deszczowe tak łatwo nie odrosną.

b)     To ja i Ty mamy obowiązek walczyć o lepsze jutro! Zwłaszcza, że uczą się od nas dzieci. Dlatego nawet jedno ubranko nabyte mądrze, może wpłynąć na naszą przyszłość.

c)     Efekt cieplarniany może być jedynie konsekwencją zanieczyszczenia środowiska. Byłeś bardzo blisko, bo przemysłowa produkcja bawełny czyni tego typu szkody.

 

 

5. Załóżmy, że chcesz kupić ubranko dla malucha, który ma kilka miesięcy. Na co zwrócisz uwagę?

 

a)     Cena czyni cuda – im taniej tym lepiej!

b)     Opinię mamy. Wiadomo, ona wychowała trójkę dzieci.

c)     Poczytam opinie ekspertów i wartościowe artykuły.

 


 a)     Cena jest ważna, ale może zamiast zadawać pytanie: dlaczego to jest takie drogie?, zapytaj: dlaczego to jest tak tanie? Dla każdego z nas odpowiedź będzie inna. Dla dzieci produkujących bawełnę, będzie tylko jedna: STOP taniej sile roboczej i nieludzkim warunkom pracy.

b)     Mama jest prawdziwym autorytetem. Wychowała Cię i wie co jest najlepsze. Z tą różnicą, że jej świat nie był tak skażony i pełny zagrożeń dla dzieci, jak dziś. Poza tym Ty masz większy dostęp do fachowych informacji – skorzystaj z nich z głową!

c)     To jest dobry trop! Dowiesz się więcej o korzyściach płynących z naturalnych produktów. Pamiętaj żeby sprawdzać certyfikaty i dokładniej przyglądać się tym rzeczom, które chwalą się najniższą ceną. Diabeł tkwi w szczegółach i ubiera się w Dear Eco.

 

 

Sprawdź ile masz prawidłowych odpowiedzi i przeczytaj, czy jesteś Smart Rodzicem!

 

Prawidłowa 1-2 odpowiedzi

Nie martw się, masz jeszcze szansę zostać Smart Rodzicem! Tylko odłóż smartfon i rozejrzyj się dookoła. Otacza Cię piękny świat, który możesz zmienić. Wystarczy, że zamiast na napis: sale, spojrzysz na metkę i jej zawartość.

 

Prawidłowe 3 odpowiedzi

Już prawie możemy powierzyć Ci w opiekę naszego pluszowego jelonka. Dzięki niemu nawiążesz kontakt z naturą. Jest wykonany ręcznie z czułością i troską o detale. A jak już się pobawisz, oddaj dziecku i weź się za porządną lekturę!

 

 

4-5 Prawidłowych odpowiedzi

Dobra robota! Masz tytuł Smart Rodzica! Twoje dziecko będzie chwalić się w szkole (czyli za jakieś 10 lat), że ma taką wspaniałą mamę! Na wszelki wypadek kup mu pluszowego jelonka, będzie mu przypominał o Tobie, kiedy pójdzie na studia.

 

Prawidłowe odpowiedzi:

1 – c, 2 – b, 3 – a, 4 – b, 5 – c 

 

 

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl